2012-02-14

Obrazki – bezrobocie, innowacyjność

Na zachodzie większość ludzi pracuje w małych i średnich firmach, rodzinnych biznesach, w sektorze prywatnym. Idąc tym tropem, można dojść do wniosku, że aby zwalczyć bezrobocie, konieczne jest powstanie dużej liczby małych firm. Małych, prywatnych przedsiębiorstw, oddolna inicjatywa.

Ale w Polsce dużo ludzi przyjmuje roszczeniową postawę. Praca im się należy. Widać to np. w języku. Mówi się z pretensją “studia nie gwarantują pracy”. Albo w kontekście bezrobocia “państwo nie pomaga”. Studia nie mają dawać wiedzy, umiejętności, kontaktów, tylko gwarancję pracy. Lekiem na bezrobocie nie jest, nie są, firmy, ale rząd. I skąd miałaby się ta praca wziąć, jeśli nie zakłada się firm? Z nieba spaść jak manna na pustyni?

I nie lubi się u nas też właścicieli firm. Tych, którzy się jednak odważyli. Ludzie ich nie znoszą. Przedsiębiorcy to złodzieje, oszuści, wyzyskiwacze, lenie, darmozjady, krętacze. Pracownicy są święci, biedni, niewinni.

Wracając do studiów, i do tego, że nie dają gwarancji. Komentarze pod artykułami nt. bezrobocia po kierunkach humanistycznych: ludzie piszą, że nie warto iść na politechniki, bo po nich też można być bezrobotnym. Oczywiście jest to prawda, że można skończyć dowolny kierunek studiów i być po nim bezrobotnym. Ludzie kończą studia takie czy inne i nie mogą znaleźć pracy. Szukają pół roku, rok. Najpierw w zawodzie, potem również naookoło. Ale nie mają tak na prawdę pomysłu na siebie. Nie mają pomysłu na coś, co mogliby sprzedawać: wiedza, unikalne umiejętności. Nie mają pomysłu na firmy.

Pytanie dlaczego absolwent politechniki nie ma pomysłu na jakieś nowe urządzenie, wynalazek, proces? Czemu często nawet nie wie, gdzie zacząć szukać branży, gdzie można jego wiedzę wykorzystać, jak zastosować?

Ponieważ takich firm absolwenci zakładają za mało, to nie są tworzone miejsca pracy dla następnych roczników. Nie jest potrzebna ich wiedza, ani umiejętności. Nie ma pieniędzy na rozwój i badania. A takie masowe zakładanie jest potrzebne, bo mamy mało firm, które robiłoby coś innego niż pieczenie chleba, sprzedawanie warzyw czy remontowanie mieszkań.

A na dodatek produkcja razem z miejscami pracy przenoszone są daleko na wschód, tam gdzie taniej.

Labirynt zależności. Splątanie chciejstw, zaszłości, przeszłości, przyszłości, charakterów, pragnień, możliwości i lęków. A ten krok i tak trzeba wykonać.

michaJlS

Kategorie:

Powered by WordPress

Copyright © 2008-2011 michaJlS